Przez 5 lat ukrywam przed rodziną, że piszę fanficki. Nie powiedziałem nikomu, bo się wstydę, ale szczerze? To moja jedyna rzecz, która mnie ratuje. Spędzam wieczory na zmyślaniu historii o bohaterach z seriali, a moja mama myśli, że siedzę na necie i marnuję czas. Może i tak, ale czuję się wtedy żywy, a przez resztę dnia jestem jak zombie w pracy. Dwa miesiące temu przypadkowo znalazł moje teksty mój brat i robi mi jaja. Powiedział, że to cringe i śmieszne, ale wiesz co? Teraz piszę jeszcze więcej, żeby go trollować. W sumie dziękuję mu niezamierzenie – już nie się wstydzę. Są osoby na świecie, które czytają moje rzeczy i mi piszą, że im się podobają. To przekłada się na to, że już nie myślę o sobie najgorzej.
+1
Ogólnewolna-wróżka194 dni temu
2 komentarze
Komentarze (2)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Zzbychu4 dni temu
Fajnie, że znalazłeś coś, co cię angażuje i daje ci energię - szczerze mówiąc, to ważniejsze niż opinia brata, bo on po prostu nie rozumie, że to dla ciebie działa jak terapia.
+4
Mmałamgła4 dni temu
Najlepsze, że twój brat nieświadomie pomógł ci się zaakceptować – fanficki to nie marnowanie czasu, jeśli dają ci energię do życia i pokazują, że Twoja twórczość kogoś dotyka, to ma wartość niezależnie od opinii rodziców.
+10