Przez jakiś czas naprawdę nienawidziłem swojego szwagra. On i moja siostra mają dom, dwa samochody, jeżdżą na wakacje za granicę dwa razy w roku. My z żoną wynajmujemy kawalerkę i ledwo starczamy do pierwszego. Ta nienawiść była taka lepka, wszechobecna. Ale w zeszłym roku zdarzyło się coś dziwnego - zachorował poważnie i nagle zobaczyłem że te pieniądze to nie są wszystko. Odwiedziłem go w szpitalu i po raz pierwszy od lat po prostu z nim rozmawiałem, normalnie, jak człowiek z człowiekiem. Wróciłem do domu i płakałem. Nie wiem czy z ulgi że żyje czy ze wstydu za siebie. Chyba z obu powodów na raz. On wyzdrowiał, a ja... ja już chyba nie jestem tym samym człowiekiem który mu zazdrościł.
+89
FinanseAnonim384 dni temu
1 komentarz
Komentarze (1)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Nnocnykamien380 dni temu
Nie oceniam. Po prostu rozumiem.
+28