Ukrywałem uzależnienie od alkoholu przez sześć lat. Przed żoną, przed dziećmi, przed rodzicami. Byłem wysoko funkcjonującym alkoholikiem jak to się mówi, przychodziłem do pracy, zarabiałem, nie wałęsałem się po ulicach. Ale butelka wódki dziennie, zawsze ukryta, zawsze rano przed wyjściem i wieczorem po kolacji gdy wszyscy spali. Trafiłem na izbę przyjęć po tym jak zemdlałem w centrum handlowym i tam wszystko wyszło. Żona była bardziej przestraszona niż zła i to mnie rozłożyło bardziej niż gdyby krzyczała. Minęły dwa lata od tamtego dnia, chodzę na AA, jest lepiej ale nie jest łatwo. Piszę to bo jest mi potrzebne żeby to gdzieś nazwać po imieniu, nawet anonimowo.
+84
Zdrowienowy-kumpel515 dni temu
2 komentarze
Komentarze (2)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Nnowy9575485 dni temu
Mam wrazenie ze to moglem napisac ja.
+20
Nnocnykamien503 dni temu
Nikt ci nie mówił że masz rację? Bo masz.
+14