Od roku co jakiś czas kupuję rzeczy do domu na allegro albo w różnych sklepach, mówię że to do remontu który planuję. Farby, akcesoria, jakieś dekoracje, narzędzia. Remont nie ruszył i chyba nie ruszy w najbliższym czasie, bo odkładam go w kółko. Za to mam w piwnicy cały skład rzeczy za może z 3000 złotych wartości, które leżą sobie i zbierają kurz. Mama pyta kiedy w końcu zacznę, a ja kłamię że zaraz, zaraz. Prawda jest chyba taka że samo kupowanie tych rzeczy sprawia mi jakąś przyjemność, jakbym się przez to czuł że jednak coś robię. Ale potem jest cisza i nic. Czy to ma sens? Kupować żeby poczuć się jakby się działało, a potem nic z tym nie robić? Trochę mi wstyd że marnuję w ten sposób kasę którą mógłbym po prostu odłożyć.
+45
FinanseAnonim385 dni temu
0 komentarzy
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!