Chodzę na lekcje tańca towarzyskiego od roku i rodzina myśli że chodzę na siłownię. Nie kłamałem celowo, po prostu jak mama zapytała co robię we wtorki to powiedziałem że ćwiczę i ona sama doszła do wniosku że siłownia. Technicznie to fakt że ćwiczę więc sumienie mam czyste. W każdym razie nauczyłem się walca wiedeńskiego i tanga i jestem z siebie dumny jak głupi. Problem polega na tym że mama chce teraz przyjść na siłownię bo szuka miejsca dla siebie i powoli zaczynam rozumieć co to znaczy że kłamstwo ma krótkie nogi. Myślę że po prostu pokażę jej jak tańczę i zaryzykuję. Może się ucieszy. Może się przestraszy. W obu przypadkach będę przynajmniej szczery.
+70
OgólneAnonim249 dni temu
6 komentarzy
Komentarze (6)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Ssnieg8764219 dni temu
Powiem ci jedno - wiekszość ludzi ma takie mysli, tylko sie boja przyznac.
+23
Wwielki3318220 dni temu
Mam nadzieję że ci ulżyło po napisaniu.
+26
Nnocnykamien223 dni temu
Napisz wiecej jak masz ochote.
+23
Kkaska_m42239 dni temu
Serio tak jest? Bo ja myslalem ze tylko mnie to chodzi po glowie.
+20
Uukryty61239 dni temu
Tez tak mam, nigdy nikomu nie powiedzialem.
+8
Ssnieg8764243 dni temu
Nie oceniam. Kazdy ma jakies sekrety.
+20