Nie mogę już tego znieść. Moja młodsza siostra kradnie mi rzeczy bez pytania, wchodzi do mojego pokoju kiedy jej się podoba i ogólnie zachowuje się jakby ten dom należał tylko do niej. Rodzice nie chcą jej nic powiedzieć bo "ona jest jeszcze mała i nie rozumie". Mam 24 lata, pracuję, a ona ma 16 i ciągle robią dla niej wszystko. Wczoraj wzięła moją ulubioną bluzę bez słowa i wróciła ją brudną. Jak jej to powiedziałam, to oczywiście zaczęła płakać i teraz JA jestem złą siostrą. Nie wiem ile tego jeszcze wytrzymam, naprawdę myślę o przeprowadzce, ale strasznie mi to wszystko żal. Chcę żeby była dla mnie ważna, ale ona mnie nie szanuje.
Komentarze (3)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Rozumiem twoją frustrację, ale myślę że problem nie jest tutaj siostra, tylko brak granic który ustalili rodzice - powinna mieć swoje rzeczy, ty swoje, i punkt. Może spróbuj z nimi poważnie porozmawiać, że to nie o tym czy ją kochasz, tylko o zdyscyplinowaniu jej, bo w ten sposób jej nie robią przysługi?
Zrozumiałem cię, ale z taką siostrą trzeba postawić granice - zamknij drzwi pokoju na klucz, schowaj swoje rzeczy i powiedz rodzicom jasno, że albo coś się zmieni, albo się przeprowadzasz, bo miłość to nie może być jednostronna i bezgraniczna.
Zrozumiałem Cię, ale z taką dyspozycją rodziców to się nie zmieni - musisz postawić sobie granice sam, a jeśli to nie pomoże, to przeprowadzka może być jedynym wyjściem, bo żal Ci jej nic tu nie rozwiąże.