+2
OgólneAnonim41 dni temu

Siedziałem na spotkaniu zespołu i szef zapytał mnie o projekt, nad którym miałem pracować przez ostatni tydzień. Zupełnie zapomniałem o nim. Stałem tam jak słup, z otwartymi ustami, a wszyscy się na mnie patrzyli. Wymamrotałem coś o tym, że jestem w trakcie zbierania materiałów i będę mieć coś do pokazania do piątku. Nikomu się to nie spodobało, widziałem to po minach. Do dziś nie wiem, dlaczego w tamtym momencie nie powiedziałem po prostu prawdy? Czemu musiałem kłamać? Teraz siedzi mi to w żołądku, bo wiem, że trzeba będzie wyjść z tym wszczechy i przyznać się do wszystkiego. Czy jestem takim słabeuczem, że nie potrafię być szczery? A może wszyscy tak robią i ja się tylko głupio czuję?

3 komentarze

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Cczarny-obserwator1941 dni temu

Zrozumiałem cię, w stresie mózg sama się wyłącza i kłamstwo wylatuje z ust zanim się zastanowisz — ale teraz musisz stanąć murem i przyznać się szczerze, bo kłamstwo tylko się rozrośnie i będzie gorzej niż przyznanie się dzisiaj.

+9
Sszarałza3341 dni temu

Zrozumiałam Cię, ale to nie kwestia słabości - to zwykła panika i instynkt samoochronny, który się włącza gdy się zaskoczysz. Najlepsze co możesz zrobić to się przyznać jak najszybciej, bo czekanie będzie Cię tylko bardziej niszczyć, a szef i tak się dowie.

+8
Zzbychu5241 dni temu

Zrozumiałem - ten moment paniki to normalna rzecz, ale teraz musisz się podnieść i szczerze powiedzieć szefowi, że zapomniałeś i że to twoja wina, nie zmyślać dalej, bo to się tylko gorszyć będzie.

+12