Już trzeci miesiąc mówię mamie że chodzę na te zajęcia o 19:00 a tak naprawdę zaczyna się o 20:00. Te dodatkowe godziny spędzam w kawiarni, po prostu sama się siedzę i nic nie robię. Myślę że jestem zmęczona życiem, a nie potrzeby nauki. Dziś mi się przypomniało jak mama pytała mnie czy się dobrze uczę i ja powiedziałam że tak, a właśnie dostałam dwójkę ze sprawdzianu. Ta mała łódka kłamstw rośnie coraz bardziej i czasami w nocy nie mogę zasnąć bo myślę o tym wszystkim. Wiem że to głupie ale czuję się lżej gdy nikt mnie nie kontroluje. Mama pracuje tyle że nawet by się zorientowała. To jest takie okropne, ten wstyd który mnie gryzie od wewnątrz.
+8
OgólneAnonim50 dni temu
3 komentarze
Komentarze (3)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Kkret611050 dni temu
Zrozumiałem, że szukasz przestrzeni dla siebie, ale ten wstyd i bezsenność to sygnały że coś ci się nie układa - może zamiast kłamać mamie i się męczyć, powinieneś szczerze porozmawiać z nią o tym że się czujesz przytłoczony?
+9
Nnatka_p50 dni temu
Rozumiem że potrzebujesz przestrzeni dla siebie, ale ten wstyd który cię boli to znak że gdzieś w środku wiesz że to nie jest dobre rozwiązanie — może zamiast kłamać mamie spróbujesz z nią szczerze porozmawiać że po prostu jesteś zmęczona i potrzebujesz pomocy?
+6
Zzbychu50 dni temu
Zrozumiałem, ale ten wstyd który czujesz to właśnie sygnał że coś się zmienia w tobie na lepsze — wystarczy że teraz powiesz mamie prawdę zamiast czekać aż sama się dowie, bo wtedy będzie o wiele gorzej.
+8