+17
ZdrowieAnonim98 dni temu
Mam 28 lat i od kilku lat mam lęk przed zawałem serca. Każdy ból w klatce piersiowej to dla mnie początek końca świata. Byłam już u kardiologa ze 20 razy, wszystkie badania są ok, ale mój mózg to sobie nie czyta. Wczoraj miałam atak paniki bo moje serce biło szybciej po tym jak wbiegłam po schodach - SCHODACH! Jak trenuję na siłowni to muszę przekonywać siebie że to normalne że coś mnie boli. Moja przyjaciółka mówi że mam "zdrowotny hipochondriazm w wydaniu deluxe" i szczerze? Ma rację i mnie to denerwuje bo wiem że jestem irracjonalna ale i tak tego nie potrafię wyłączyć. To jak bycie skazanym na dożywotnią grę w ruletę rosyjską ze swoim ciałem.
0 komentarzy