Jest godzina 3 w nocy i nie mogę spać bo muszę to komuś powiedzieć. Mam dziwny zwyczaj - odkąd pamiętam organizuję swoje rzeczy w parzystych liczbach. Wszystko musi być w parach, w czwórkach, szóstkach. Moje ubrania są powieszane co dwa sztuki, sztućce liczę zanim je umyję, książki stoją w dwójkach na półce. Moja rodzina myśli że jestem wariatkę ale ja wiem że to mnie uspokaja. Kiedy coś jest w nieparzystej liczbie to czuję taki dyskomfort że nie mogę nic innego robić aż to naprawię. Nigdy nikomu o tym dokładnie nie opowiadałem bo się wstydzę ale dzisiaj po 23 latach życia przyznałem się swojemu chłopakowi i... zamiast się śmiać powiedział że to fajne że mam swoje rzeczy do siebie. Może jednak nie jestem tak dziwny jak mi się wydawało.
+16
OgólneAnonim98 dni temu
2 komentarze
Komentarze (2)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Nnatka_p98 dni temu
Świetnie że masz kogoś kto cię akceptuje takim jakaś jesteś, bo szczerze mówiąc to każdy ma jakieś swoje dziwactwa i jeśli to cię uspokaja i nie szkodzi nikomu to absolutnie nie ma w tym nic złego.
+18
Ggrzesiek1198 dni temu
Fajnie że chłopak to zaakceptował, bo szczerze mówiąc to nie jest nic dziwnego - każdy ma jakieś swoje rzeczy których potrzebuje, żeby się czuć OK, więc nie przejmuj się tym co myśli reszta.
+16