Przez dziesięć lat mówię wszystkim, że gram w gry komputerowe casually, typu raz na miesiąc na imprezie. Kłamstwo. Kiedy wszyscy śpią, ja siadam do strategicznych gier turowych i buduję sobie imperium. Mam zaplanowaną 47-osobową osadę w Civilizacji i poczuwam się bardziej odpowiedzialny za te postaci niż za swoją prawdziwą pracę. Nikt nie może się dowiedzieć, bo wszyscy by mnie wysmiawali za to, że w 32 lata siedzę nocami i optymalizuję rozstawienie farm. Ale wiesz co? Moja cywilizacja nigdy się nie spaśla, nikt mnie tam nie rozczarowuje, a społeczeństwo funkcjonuje logicznie. Lepiej niż w rzeczywistości. Czuję się przy tym bardziej sobą niż w jakiejkolwiek sytuacji społecznej, a to jest chyba smutek na boku.
+13
OgólneAnonim99 dni temu
0 komentarzy
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!