Mam 28 lat i już 5 lat walczę z depresją. Nikt o tym nie wie oprócz mojej mamy i terapeuty. Wszyscy myślą, że jestem normalny, że wszystko ze mną ok. A ja codziennie budzę się z myślą że lepiej byłoby nie wstawać. Przez ostatnie 2 lata straciłem pracę, skończyły mi się znajomi bo ciągle odmawiałem wychodzenia, a teraz siedzi w domu i czuję jak powoli popadam w to jeszcze bardziej. Leki mi pomagają, ale czasem myślę że to się nigdy nie skończy i będę taki na zawsze. Wczoraj mama zapytała mnie wprost czy myślę o skrzywdzeniu siebie i jej szczerość mnie przygnębiła jeszcze bardziej, ale też jakoś ulżyło mi że mogę o tym mówić bez ukrywania. Nie wiem co robić, czuję się jak roślina w doniczce która powoli więdnie a nikt poza nami nie widzi że coś jest nie tak.
+14
Zdrowiezłota-chmurka104 dni temu
0 komentarzy
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!