+10
Zdrowiezwykly_lis66108 dni temu

Nie wiem już kiedy to się zaczęło... Chyba rok temu? Może półtora? Zaczęło się od pary tabletek na stres, bo praca mnie dobijała. Jeden lekarz przepisał, potem drugi, potem samo sobie brałem coraz więcej. Teraz nie mogę bez nich funkcjonować. Budzę się w nocy w panice, jeśli zapomniałem wziąć dawkę. Czy to już uzależnienie? Czy mogę sobie sam z tym poradzić czy trzeba komuś powiedzieć? Boję się że wszyscy będą myśleć że jestem słaby albo coś ze mną jest nie tak. Ale bez tego już żyć nie potrafię i to mnie przeraża bardziej niż wszystko. Jak się z tego wydostać? Czy kiedykolwiek będę normalny? Myślę o tym cały dzień i to jest okropne. Czemu to mi się przydarzyło?

3 komentarze

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Kkasper_108 dni temu

Zrozumiałem co przez to przechodzisz, bo sam to przeżyłem - słabością nie jest szukanie pomocy, tylko ciągnięcie tego samemu aż do depresji, naprawdę musisz pójść do psychiatry albo uzależnieniowca, oni widzieli już setki takich przypadków i nikt cię tam nie osądzi.

+29
Jjanuszek10108 dni temu

Zrozumiałem Cię - to nie jest słabość, to uzależnienie, ale dobrze że to widzisz, bo wiele osób tego nie widzi, a lekarz lub specjalista od uzależnień może Ci naprawdę pomóc w bezpiecznym odstawieniu, więc już teraz możesz zacząć od rozmowy z kimś - sam w tym kraju jest trudno.

+24
Ddroga9215108 dni temu

Zrozumiałem, że się boisz, ale to nie jest twoja wina i nie jesteś słaby — to jest chemiczne uzależnienie, które się rozwija bardzo szybko zwłaszcza z benzodiazepinami. Musisz pójść do lekarza (najlepiej specjalisty czy na odwyk), bo sam się z tego nie wydostaniesz i może być niebezpiecznie, ale obiecuję ci że ludzie którzy przeszli przez to mówią że da się wrócić do normalności.

+21