+79
PracaAnonim216 dni temu

Mój szef ukradł mi pomysł. Dosłownie. Przedstawiłem na zebraniu koncepcję nowego projektu, wszyscy byli pod wrażeniem, a tydzień później on zaprezentował to samo zarządowi jako swój własny pomysł. Nikt się nie zająknął, nikt nie powiedział ani słowa. Siedzę teraz po nocach i myślę czy to ja jestem przewrażliwiony, czy naprawdę to co czuję to normalna reakcja na coś absolutnie nieakceptowalnego. Boję się odezwać bo potrzebuję tej pracy, mam kredyt, mam rodzinę. I właśnie ta bezsilność jest najgorsza ze wszystkiego. Czuję się jak idiota który sam sobie kopie dół.

0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!