Moja rodzina to dla mnie więzienie. Przez 28 lat słucham jak źle się ułożyło mi w życiu, że jestem nikim, że moja siostra jest lepsza, mądrzejsza, piękniejsza. Mama zawsze znajdzie powód do krytyki - czy to moja praca, czy mój wygląd, czy sposób w jaki chodzę. Tata udaje że nic się nie dzieje i robi się niewidoczny. A babcia podtrzymuje całą tę toksyczną dynamikę, skupiając się tylko na negatywach. Ostatnio zadzwonili i znowu zaczęło się od krytyki. Powiedziałem że nie będę więcej takie rozmowy słuchać i się rozłączyłem. Mama wysłała sms że jestem niewdzięczny. Czuję złość, ulga i jednocześnie ogromny smutek że nigdy nie będę miał normalnej rodziny. Po prostu ciężko mi jest żyć z myślą że osoby które mnie powinny kochać bezwarunkowo, robią wszystko aby mnie złamać.
0
Rodzinaukryty4413 dni temu
0 komentarzy
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!