Mój nauczyciel matematyki wiedział, że ściągam na sprawdzianach. Całe miesiące czułem się jak oszust, siedziałem w klasie i czekałem, że mnie przyłapie. Wczoraj podszedł do mnie po lekcji i powiedział, że wie co robię, ale zamiast mnie zgłosić, zaproponował mi dodatkowe korepetycje. Nie wiem czy się cieszę czy panikuję, bo teraz będę musiał faktycznie się uczyć i nie mogę już udawać. Część mnie czuje ogromną ulgę, że ktoś w końcu powiedział mi prawdę w twarz, ale druga część jest przerażona, że zepsułem sobie rating u nauczyciela którego szanuję. To dziwne uczucie, jakby ktoś zdjął mi ciężar, ale jednocześnie nałożył większy.
+1
SzkołaAnonim45 dni temu
2 komentarze
Komentarze (2)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Zzwykly_lis6644 dni temu
Zrozumiałem, że nauczyciel zrobił coś, co mogło zmienić Ci perspektywę - zamiast cię ukarać, pokazał, że wierzy, że potrafisz się uczyć. Ta panika przed nauką to normalne, ale możesz postrzegać to jako szansę, a nie karę, bo jaki inny nauczyciel by się tak poświęcił.
+10
Zzbyszek3944 dni temu
Zrozumiałem - to naprawdę trudna sytuacja, ale szczerze mówiąc, twój nauczyciel zachował się jak dorosły człowiek, a nie jak ktoś kto chce cię zniszczyć, więc myślę że warto dać mu szansę i zobaczyć gdzie to pójdzie.
+14