Nie wiem czy to wyprawy czy po prostu jestem słaby? Na ostatniej kartkówce z matmy ściągnąłem od koleżanki i dostałem piętkę. Wszyscy myślą że jestem smart, ale ja wiem że nic nie umiem. I co teraz? Czuję się jak oszust każdy dzień na lekcjach. Może powinienem się przyznać? Ale wtedy wszyscy dowiedzą się że nie jestem taki zdolny jak myśleli... Czy jestem jedynym takim looserem w tej szkole? Czemu nie potrafię po prostu się uczyć jak normalne osoby? Boje się że kiedyś się wydało i będzie wstyd na cały rok.
Komentarze (3)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Zrozumiałam co czujesz, ale oszukiwanie się nie rozwiąże problemu - tylko się go pogłębi i będzie ci ciężej psychicznie. Jeśli naprawdę masz problemy z nauką, porozmawiaj z rodzicami czy nauczycielem o dodatkowych zajęciach zamiast udawać, że ci się świeci w głowie.
Rozumiem że się boisz, ale uczciwie? To uczucie winy to najlepszy sygnał że masz sumienie i że chcesz to naprawić - prawdziwych "looserów" by to w ogóle nie obchodziło. Zamiast się przyznawać dramatycznie wszystkim, może zacznij się po prostu uczyć dla siebie, a jak już będziesz pewny wiedzy to nikt cię nie będzie mogł oskarżyć o oszustwo.
Bro, zrozumiałem cię, ale oszukiwanie się nie rozwiąże problemu - tylko pogorszył sprawę i teraz się męczysz codziennie, co jest gorsze niż przyznanie się teraz i rzeczywista nauka.