Mam 24 lata i do dziś nie mogę sobie darować того, że nie powiedzieliśmy sobie tego wcześniej. Rodzice przez całe moje dzieciństwo byli dla mnie niesamowicie surowi, szczególnie tata. Pamiętam, jak dostawałem lanie za każdy bląd w szkole, za złą ocenę, za to że płakałem. "Mężczyźni się nie płaczą" - słyszałem to tysiąc razy. Mama była w tym jakoś bierna, nigdy nie stanęła mi do pomocy, a to bolało może nawet bardziej niż jego kary. Przez lata tłumiłem w sobie złość, aż w pewnym momencie po liceum po prostu wymusiłem sobie dystans. Przestałem dzwonić, przestałem przyjeżdżać do domu. Kiedy ostatnio się widzieliśmy, mama płakała i mówiła że nie rozumie co się stało, że ja jakoś się od nich oddalałem. Chciałem jej wtedy wszystko wyrzucić - że to oni są winni, że zniszczyli mi dzieciństwo. Ale nie zrobiłem tego. Siedziałem cicho i słuchałem jej pretensje. Teraz czuję się okropnie z tego powodu. Nie wiem czy jeszcze będzie szansa żeby porozmawiać szczerze, czy czasem nie jest już za późno.
+6
Rodzinawolnykumpel57 dni temu
0 komentarzy
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!