+7
SzkołaAnonim68 dni temu
Nie potrafię już żyć z tym stresem. Od trzeciej klasy gimnazjum moja mama kontroluje każdą moją ocenę jak szalona. Muszę mieć same piątki i szóstki, bo według niej to jedyna droga do życia. Kiedy dostałem czwórkę z matematyki, miałem atak paniki. Naprawdę atak. Myślałem, że się podduszę. Teraz przed każdą sprawdzianem wymiotuję z nerów i nie mogę jeść. Nigdy nikomu o tym nie mówiłem, bo wszyscy myślą, że jestem spokojny i wszystko mi idzie łatwo. A ja tutaj siedę i tchórzę się przed każdą lekcją. Zawsze myślę, że tym razem się zawalę i rozczaruję mamę. Czasami marzę, żeby po prostu nie pójść do szkoły i uciekać gdziekolwiek. To niemożliwe do wytrzymania, a nikt tego nie widzi.
0 komentarzy