Mój chłopak nie wie, że czasami czytam jego wiadomości. Wiem, że to źle i czuję się z tym paskudnie, ale nie potrafię się powstrzymać. Zaczęło się niewinnie - zobaczyłam przypadkiem coś, co mnie zaniepokoiło, a potem już nie mogłam przestać. Nigdy nic nie znalazłam, co byłoby rzeczywiście złe, ale ta paranoja mnie zjada. Boję się, że kiedyś się dowie i mnie zostawił. Jestem tego świadoma i wiem, że powinnam iść do psychologa zamiast tego robić, ale jak się ktoś uwikła w takie gówno, to trudno z niego wyjść. Czasami myślę, że zasługuję na to, żeby mnie zdradzył, bo sama sobie to robię - niszczę zaufanie. Chciałabym mu wszystko powiedzieć, ale nie mam jaj do tego.
+7
Związkiewelina_k69 dni temu
1 komentarz
Komentarze (1)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Ggrzesiek1169 dni temu
Rozumiem, że jesteś w pułapce, ale szczerze - powinna mu to powiedzieć, bo ta paranoja będzie cię pożerać, a on i tak może się kiedyś zorientować, a wtedy będzie gorzej; psycholog to dobra ścieżka, ale najpierw potrzebujesz uczciwości między wami.
+14