Przez 6 lat byliśmy razem i myślałam, że to jest to. Że on to moja osoba. A potem znalazłam wiadomości... Rozmawiał z dziewczyną z jego pracy o rzeczach, których nigdy mi nie powiedział. O swoich marzeniach, lękach, o tym co go boli. Ze mną zawsze był zamknięty, a z nią otwierał się jak książka. To mnie zniszczył bardziej niż jakikolwiek pocałunek czy cokolwiek gorszego. Czuję się oszukana, jakbyśmy nigdy naprawdę się nie znali. Pytam się teraz czy w ogóle kiedykolwiek mnie kochał czy tylko udawał przez wszystkie te lata. Najgorsze jest to, że nie mogę mu o tym powiedzieć bo wtedy okaże się, że szpiegowałam jego telefon. Więc ta tajemnica żre mnie od środka każdego dnia.
Komentarze (3)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Rozumiem tę ból, ale zastanów się czy naprawdę chcesz żyć z tą sekretną wiedzą, która cię niszczy - może trzeba będzie znaleźć sposób aby o tym rozmawiać, choćby zaczynając od tego że czujesz się oddalona, bez wspominania o telefonie?
Rozumiem twój ból, ale ta tajemnica ci szkodzi bardziej niż jemu - musisz o tym poruszyć nawet jeśli wyjdzie że sprawdzałaś telefon, bo inaczej nigdy nie będziesz mogła się z tego otrząsnąć i w każdej następnej relacji będziesz miała tego stracha.
Rozumiem, że boli, ale to co mówisz – że nie znaliście się przez 6 lat – to może też oznaczać, że ty nigdy nie stworzyłaś mu przestrzeni, żeby się otworzył, a nie że cię nie kochał. Problem w tym, że teraz możesz się tego nigdy nie dowiedzieć, bo rzeczywiście utknęłaś w tym sekretie.