Nie wiem już, czy jestem złym człowiekiem, czy po prostu rozpaczliwym uczniem? Przez całą klasę drugą ściągałem na każdej kartkówce, każdy test, każdy sprawdzian. Najpierw robiłem to dlatego, że matma mnie nie idzie i bałem się dostać dwójkę. Potem jakoś przyzwyczaiłem się do tego, że mogę sobie przepisać od kogoś, który siedzi obok. Ale teraz, w trzeciej klasie, czuję się tak niesamowicie puste w głowie? Nie potrafię już nic sam rozwiązać, nie wiem co zrobić z sobą. Moi rodzice myślą, że jestem zdolny bo mam dobre oceny, ale to przecie oszukaństwo. Czy to znaczy, że jestem oszustem? Czy mogę się jeszcze z tego wydostać, czy już za późno? Czasem myślę, że powinien się przyznać nauczycielowi, ale przecież wtedy wszystko się wysypie...
+13
Szkołarzeka430878 dni temu
0 komentarzy
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!