+11
Związkigawron835886 dni temu

Nie wiem czy to normalne, ale kiedy mój chłopak pisze z koleżanką ze studiów to mnie ogarnia taka zazdrość że aż mi się ręce trzęsą. Wiem że jestem irracjonalna, wiem że jej prawie nie zna, ale coś we mnie się wtedy zmienia. Czy ja po prostu nie ufam jemu? Czy ja jestem toksyczna? Wczoraj chciałam mu powiedzieć żeby z nią już nie pisał i byłam w połowie zdania kiedy zdałam sobie sprawę jak to brzmi. Odwróciłam się i wyszłam z pokoju. On nawet nie zauważył. Może rzeczywiście jestem zwariowana? Czemu nie potrafię po prostu być normalna i radować się tym że ma przyjazne relacje? Czemu moja pierwsza myśl to zazdrość a nie radość dla niego?

0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!