Jest 3 w nocy i nie mogę spać, bo jutro mam sprawdzian z matematyki. Wiem, że powinnam się uczyć, ale zamiast tego siedzę tu i myślę o tym jak bardzo się boję. Moja mama cały czas mówi że muszę mieć same piątki, bo "inaczej nie pójdę na dobry kierunek". Ale ja już nie wytrzymuję tej presji. Mam panikę przed każdą oceną, przed każdym zapytaniem na lekcji. Wczoraj dostalem czwórkę z angielskiego i myślałem że się załamię. Rodzice byli rozczarowani, spojrzeli na mnie jakby... jakby ich zawiodłem. Czasami myślę że wolałbym być normalnym uczniem, który może mieć też gorsze oceny bez tego że świat się sypie. Wszyscy wokół mnie wydają się sobie radzić, tylko ja czuję się jak kompletny nieudacznik. A najgorsze jest to że im bardziej się streszczę, tym gorzej mi się uczy. To jakiś błędne koło i nie wiem jak się z niego wydostać. Może coś ze mną nie tak.
+10
Szkoławesoła-gwiazda3087 dni temu
0 komentarzy
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!