+13
RodzinaAnonim106 dni temu

Nie wiem czy jestem zły na rodziców czy na siebie. Przez całe życie słyszałem że powinienem być lepszy, że mogę więcej, ale nigdy nie czułem że to jest dla mnie, tylko dla nich. A teraz kiedy mam 28 lat i robiłem co mogłem, to i tak słyszę że mogło być lepiej? Dlaczego nie potrafię odciąć się od tego? Dlaczego wciąż liczy mi się ich opinia? Czasami myślę że gdyby byli bardziej dumni ze mnie, a nie zawsze szukali dziur w całym, to może bym się lepiej czuł w swojej skórze. Czy to ich wina czy ja jestem słaby że się tym przejmuję?

2 komentarze

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ccichalisica106 dni temu

Zrozumiałam cię, bo przez lata byłam w podobnej pułapce - to nie jest słabość, to efekt tego że ich głos zagłuszył twój własny. Ale w 28 lat możesz zacząć słuchać siebie zamiast nich, nawet jeśli to będzie trudne.

+15
Zzwykly_lis66106 dni temu

Zrozumiałem cię - to nie o słabości, tylko o tym że przez lata internalizowałeś ich kryteria sukcesu zamiast znaleźć swoje, a teraz trudno ci się od tego uwolnić nawet jeśli logicznie wiesz że to bez sensu. Może zamiast czekać na ich dumę, musisz nauczyć się być dumny z siebie dla siebie, a wtedy ich opinia przestanie cię tak boleć.

+24