+10
SekretyAnonim115 dni temu
Przez 7 lat byłem dla wszystkich wzorem do naśladowania. Pracownik roku, zawsze uśmiechnięty, pomagający każdemu. A w domu? To zupełnie inna osoba. Byłem zimny wobec rodziny, nieobecny emocjonalnie, wszystko mnie irytowało. Moja żona nie wiedziała, że w pracy jestem miłym człowiekiem, bo gdy wracałem do domu, wszystko wypychałem z siebie złością na bliskich. Dziś przyszło mi do głowy, że może wcale nie jestem złym człowiekiem - może po prostu bałem się pokazać siebie pracownikom takiego, jakim jestem naprawdę. Straciłem wiele czasu udając kogoś innego. Żal mnie bierze, że moja rodzina przez te lata czuła się nieważna, a ja bawiłem się w rolę idealnego pracownika.
0 komentarzy