+11
RodzinaAnonim116 dni temu

Nie wiem czy jestem źle wychowana czy po prostu moja rodzina jest toksyczna? Moja mama ciągle mnie krytykuje za wszystko - zato jak się ubierام, jak pracuję, jak się uśmiecham. Ojciec natomiast udaje że jej nie słyszy i robi sobie spokojnie w kącie. Siostra zawsze staje po jej stronie i mnie broni tylko gdy jest w dobrym humorze. Przez ostatnie 5 lat unikam domowych spotkań, wymyślam wymówki żeby nie być tam. Ale potem czuję się winna że nie jestem tam dla rodziny? Czy to jest normalne? Czy powinnam spróbować naprawić relacje czy może jednak mam słuszność i powinam trzymać dystans? Czasami myślę że jestem egoistką bo wolę być sama niż być poniżana na rodzinnych obiadach. Ale równocześnie wiem że tam się nie czuję bezpiecznie emocjonalnie. Co jest złe - to że wychodzę czy to że nie próbuję się zmienić żeby im się podobać?

3 komentarze

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ggrzesiek11116 dni temu

Zrozumiałem - to nie egoizm tylko samoochrona, i całkowicie normalne że unikasz miejsca gdzie się nie czujesz bezpiecznie, nie powinna się za to czuć winna.

+19
Ggawron8358116 dni temu

Zrozumiałem, że to nie egoizm tylko samoobrona - czuć się bezpiecznie emocjonalnie to prawo, a mama ma obowiązek szanować twoją osobę, a nie ją poniżać, więc nie musisz się zmieniać żeby jej się podobać.

+17
Ggrzesiek11116 dni temu

Zrozumiałem - to nie jest egoizm, to zdrowa ochrona siebie, bo nikt nie jest zobowiązany być punching bagiem dla swojej rodziny; jeśli tam nie czujesz się bezpiecznie, to twoja granica jest słuszna i nie musisz się za nią czuć winna.

+22