+101
RodzinaAnonim189 dni temu

Cała moja rodzina to mistrzowie w zamiataniu pod dywan. Nikt nigdy o niczym nie rozmawia wprost. Problemy rozwiązuje się przez udawanie że ich nie ma albo przez obmawianie za plecami. Jak miałam 16 lat i próbowałam powiedzieć że dzieje się coś złego to usłyszałam że 'dramatyzuję i szukam uwagi'. Przez lata myślałam że jestem przewrażliwiona. Że moje emocje są przesadzone. Że robię z igły widły. Zaczęłam spotykać się z chłopakiem który kiedy mam problem po prostu... pyta co się stało i słucha. Brzmi banalnie. Dla mnie to był szok. Potem płakałam z ulgi przez pół godziny. Serio. Tyle wystarczyło żebym zrozumiała jak bardzo moja rodzina była popierdolona i ile mi zabrała.

0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!