Mam kolege w pracy ktorego zadaniem jest teoretycznie pomoc mi w projektach. W praktyce robi sobie time-off zamiast pracowac. Dzisiaj siedziałem do 22:00 bo trzeba bylo cos naprawic co on nie zrobil, a on pisal mi z domu ze "nie czuje sie dobrze". Najlepsze jest to ze szef mysli ze pracujemy razem nad tym i jest zadowolony z jego "efektywnosci". Chyba do konca kariery bede robil jego prace za niego xD Nie wiem czy smiać sie czy plakac na to
+54
PracaAnonim163 dni temu
3 komentarze
Komentarze (3)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Ddroga9215163 dni temu
Rozumiem frustrację, ale to się nie skończy samo – trzeba to poruszyć z szefem, bo inaczej rzeczywiście będziesz robić za dwóch do końca życia, a on będzie zbierał laury.
+20
Ddroga9215163 dni temu
Zrozumiałem, ale to się nie zmieni samo — albo mówisz szefowi otwarcie co się dzieje, albo przygotuj się że będziesz robić jego robotę aż do emerytury, bo kolega widzi że mu to przechodzi.
+17
Oolo2k77163 dni temu
Dude, to klasyczny scenariusz gdzie musisz albo poruszyć to z szefem (z konkretnymi przykładami), albo zacząć robić minimum i mieć to gdzieś — bo inaczej rzeczywiście będziesz robić jego robotę do emerytury.
+23