+98
RodzinaAnonim371 dni temu

Mój ojciec alkoholik umarł dwa lata temu i przez długi czas czułem tylko ulgę. Zero żalu, zero łez. Rodzina patrzyła na mnie jakbym był potworem na pogrzebie. Nikt z nich nie wiedział przez co przechodziłem jako dziecko bo tata był 'imprezowy i wesoły' tylko na zewnątrz. W domu był kimś zupełnie innym. Teraz po dwóch latach zaczynam czuć żal - ale nie za tatą. Za dzieckiem którym byłem i które zasługiwało na coś lepszego. To dziwne uczucie - opłakiwać coś czego się nigdy nie miało.

0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!