+61
SekretyAnonim471 dni temu

Od dziesięciu lat nikt z rodziny nie wie że byłam na pogrzebie mojego dziadka po drugiej stronie rodziny, z którą teoretycznie nie mamy kontaktu z powodu jakiegoś starego konfliktu. Stałam z boku w czarnej chustce jak jakaś agentka, zapłakałam i pojechałam do domu. Dziadek był dobrym człowiekiem który miał pecha urodzić się po złej stronie rodzinnej barykady. Nikomu nie powiedziałam bo nie chciałam tłumaczyć, usprawiedliwiać się, ani słuchać że postąpiłam źle albo dobrze. To była moja decyzja, mój sekret i moje pożegnanie. Czasem myślę że jedyna dorosła rzecz jaką zrobiłam w życiu to pojechanie tam tamtego dnia. Reszta to praca w toku.

1 komentarz

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Nnowy9575445 dni temu

Czy teraz jest lepiej? Pytam serio.

+25