+50
SekretyAnonim260 dni temu
Mój szef od pięciu lat myśli że jestem absolwentem prestiżowej uczelni. Skończyłem zaoczne w małym miasteczku. Dyplom mam prawdziwy, praca jest robiona dobrze, ale jakoś na pierwszym spotkaniu powiedziałem nazwę lepszej uczelni i... poszło. Teraz jestem kierownikiem działu i szczerze mówiąc nie wiem co gorsze - że kłamałem, czy że kłamstwo ewidentnie nie miało żadnego znaczenia dla mojej kompetencji. Trochę mnie to złości na cały system, trochę na siebie, a trochę po prostu żyję dalej.
0 komentarzy