+73
PracaAnonim249 dni temu
Przez pół roku chodziłam na rozmowy rekrutacyjne w czasie pracy. Wychodziłam na przerwy obiadowe i jechałam na drugą stronę miasta w garniturze pod płaszczem. Szef pytał czasem czemu wracam taka spóźniona i mówiłam że korki. W końcu znalazłam nową pracę i złożyłam wypowiedzenie. Szef powiedział że jest zaskoczony bo myślał że jestem lojalna. Poczułam jednocześnie ulgę i coś w rodzaju dumy. Nie żałuję ani trochę, chociaż przez te pół roku bałam się każdego dnia że mnie nakryje.
2 komentarze