Jest 2 w nocy i nie mogę zasnąć bo myślę o pracy. Znowu myślę o pracy. Siedziałem dziś 11 godzin w biurze a potem przywiozłem laptopa do domu żeby "szybko coś dokończyć". To szybko trwało do północy. Mam dosyć. Naprawdę mam dosyć. Pamiętam jak kiedyś lubiłem to co robię, pamiętam entuzjazm i chęć do działania. Teraz budzę się z poczuciem ciężaru w klatce piersiowej. Szef dodaje kolejne projekty bez pytania czy dam radę, a ja po prostu się zgadzam bo się boję. Boję się że jeśli coś powiem to będę niewygodny i wyrzucą mnie. Moja koleżanka z zespołu wzięła urlop chorobniczy miesiąc temu i nie wraca. Wiem dlaczego. Ja powinienem był zrobić to samo ale nie miałem odwagi. Teraz dorabiam za nią i za siebie. Czuję się jak idiota że pozwalam sobie to robić ale też nie wiem jak się z tego wyplątać. Jest za późno żeby coś zmieniać, zbyt wiele rzeczy zależy ode mnie. Albo tak sobie mówię. Tak sobie mówię żeby zasnąć.
+2
PracaAnonim13 dni temu
0 komentarzy
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!