+8
Pracaukryty9156 dni temu

Pracuję zdalnie już trzeci rok i szczerze mówiąc, to mnie zabiło. Na początku myślałem, że to piekło siebie - żadnych dojazdów, własny rozkład dnia, możliwość pracy w piżamie. Ale gdzieś w między czasie linia między życiem prywatnym a pracą się rozmyła kompletnie. Biuro jest teraz w moim salonie. Budzę się i zaraz mam przed sobą komputer, a kończę pracę o 22:00, bo "szybko coś sprawdzę". Moja rodzina myśli, że gdy siedze w domu, to jestem dostępny. Szef wysyła maile o północy oczekując odpowiedzi rano. Straciłem znajomych, bo zawsze mówię "nie, muszę pracować". Czasami przychodzę do salonu i patrzę na ten biurko z uczuciem głębokie melancholii. Nie wiem już, kim jestem bez pracy. To nie jest już praca zdalna - to jest życie zdalne gdzie praca zajmuje 80% powierzchni.

0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!