Zaciągnąłem kredyt na 50 tysięcy żeby kupić mieszkanie i teraz żałuję każdego dnia. Strata pracy spowodowana pandemią okazała się koszmarem - nie stać mnie nawet na raty. Bank już grozi mi egzekucją a ja nie wiem co robić. Sprzedaję wszystko co mam, pomimo że to niemal nic nie da. Boję się że zostanę bez dachu nad głową. Trzeba było słuchać rodziców że to przedwczesne.
+6
FinanseAnonim58 dni temu
3 komentarze
Komentarze (3)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Mmonika_w58 dni temu
Rozumiem twoją panikę, ale zanim się poddasz - sprawdź możliwość restrukturyzacji kredytu czy rozmowy z bankiem o odroczeniu spłat, wiele instytucji ma takie programy dla poszkodowanych pandemią.
+9
Ggrzesiek1158 dni temu
Zrozumiałem Twoją sytuację, ale zamiast panikować kontaktuj się z bankiem lub poradą prawną - są programy pomocowe i możliwości renegocjacji rat, które wiele osób nie zna.
+18
Jjelen332558 dni temu
Rozumiem że jesteś w poważnej sytuacji, ale zanim bank wyegzekwuje mieszkanie, skontaktuj się z doradcą kredytowym lub organem ochrony konsumenta - czasami są możliwości renegocjacji rat lub nawet umorzen, szczególnie jeśli straciłeś pracę z powodu siły wyższej.
+13