Pracuję w IT od 3 lat i cały czas czuję się oszustem. Wszyscy wokół mnie zdają się wiedzieć o czym mówią, a ja ciągle się uczę na błędach. Wczoraj na meetingu senior zapytał mnie coś o architekturę i prawie zemdlałem ze stresu. Odpowiedziałem coś tam, ale miałem wrażenie że wszyscy widzą że nie wiem o czym mówię. Najgorsze jest to że każdy compliment od szefa odbierám jako "jeszcze ich nie przejrzeli na mnie". Boję się że któregoś dnia przyjdą do mojego gabinetu i powiedzą "przepraszamy, ale musimy cię zwolnić, jesteś do niczego". Czasami myślę że powinni byli kogoś innego zatrudnić a nie mnie. Moja koleżanka z drużyny właśnie dostała promotion i jestem dla niej szczęśliwy ale też kurwa jakaś złość że ja tego nie dostaję, a przecież ona wydaje się bardziej pewna siebie niż ja. Może po prostu nie jestem do tego powołany.
Komentarze (3)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Zrozumiałem każde słowo, bo sam jestem w tym miejscu i słyszę od ciebie siebie sprzed roku - to się zwie syndrome oszusta i dotyka wielu w IT, ale tu jest haczyk: jeśli by cię naprawdę "przejrzeli", to by cię już zwolnili a nie pracowacie razem 3 lata, i z pewnością szef by się nie interesował twoją opinią na meetingach.
To co opisujesz to klasyczny syndrom oszusta, który dotyka ogromną większość ludzi w IT (i nie tylko) - zrozumiałam to dopiero gdy przeczytałam o tym artykuł, a ty już pracujesz 3 lata, więc najwyraźniej dość dobrze sobie radzisz skoro cię utrzymują. Może zamiast czekać na promotion spróbuj porozmawiać z szefem o tym co musisz zrobić żeby ją dostać, bo się załamanie przed następnym meetingiem nic nie zmieni.
Zrozumiałem cię, bo sam to przerabiałem, ale muszę ci powiedzieć że to co opisujesz to klasyczny imposter syndrome - wszyscy seniory czują się tak samo, różnica jest że zamiast się załamywać to robią next step i się uczą; ta złość na koleżankę to tylko frustacja skierowana w złym kierunku, bo ona pewnie też się boi a ty skupiasz się tylko na jej pewności siebie zamiast na tym co ty osiągnąłeś przez te 3 lata.