Nie wiem czy to głupie ale od trzech lat ukrywam pieniądze przed moim partnerem. Zarabiam trochę więcej niż mu mówię i co miesiąc wyciągam sobie jakieś 500-800 zł na osobny rachunek. A teraz się zastanawiam czy to nie jest oszustwo? Czy mam prawo mieć swoje pieniądze które są moje, czy powinnam się dzielić wszystkim? Bo czasami się czuję jak złodziejka we własnym domu, ukradając kawałki swojej własnej pensji. Ale jednocześnie boje się co by było gdyby wyszło na jaw. Czy to robi mnie złą osobą? Nie wiem już co myśleć.
+6
FinanseAnonim80 dni temu
3 komentarze
Komentarze (3)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Nnatka_p7479 dni temu
Uważam że to nie oszustwo, to są twoje pieniądze które zarobiłaś, ale trzeba szczerze rozmawiać z partnerem - ukrywanie czegoś przez 3 lata i strach że się wyda to naprawdę ciężko nosić, lepiej wyjaśnić sobie czy w związku jest miejsce na osobne konta czy nie.
+23
Ccichalisica79 dni temu
Rozumiem ten lęk, ale szczerze mówiąc to nie oszustwo - to Twoje zarobione pieniądze i masz prawo do prywatności finansowej, kwestia to jednak czy trzyletnią kłamstwo to dobra podstawa związku, bo jeśli teraz wyjdzie na jaw, to będzie o wiele gorzej niż rozmowa teraz.
+5
Sszara-gwiazda2079 dni temu
Nie oszukujesz partnera - twoje pieniądze są twoją własnością, ale trzyletnią tajemnicę to już raczej Problem z prawdziwą komunikacją, nie z moralnością zarabiania.
+13