+9
PracaAnonim87 dni temu

Nie wiem jak to powiedzieć ale muszę to z siebie wyrzucić. Mój szef od pół roku przywłaszcza sobie moje pomysły na spotkaniach z dyrektorem. Mówi je tak jakby były jego własne i wszyscy mu się kłaniają za innowacyjność. A ja siedzę cicho bo bałem się że jak coś powiem to mnie zwolni. Dzisiaj znowu to zrobił i coś mi pękło w środku. Czuję ogromną ulgę że to wreszcie komuś powiedziałem choć anonimowo ale jednocześnie umierają ze strachu co będzie dalej. Wiem że powinienem coś z tym zrobić ale nie mam odwagi. Wszyscy myślą że to geniusz a ja jestem tylko pracownikiem który siedzi i obserwuje jak bierze moje rzeczy. To chyba najgorsza część - że nikt nie wie że to były moje pomysły. Czuję się niewidzialny ale jednocześnie ulga że wreszcie to wyznałem.

0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!