Mam dosyć udawania przed szefem że wszystko jest ok. Codziennie rano budzę się z gastryną bo wiem że czeka mnie kolejny dzień z jego krytykańskimi uwagami i podszczypywaniem. Wczoraj znowu coś mi zrobił - zwołał mnie do gabinetu żeby powiedzieć że moja praca to mediokracja, a sam siedzi tam sobie i nic nie robi. Koledzy z biura widzą jak mnie traktuje ale nikt nic nie mówi. Chyba będę szukać nowej roboty bo psychicznie już nie dam rady. Wiem że to może brzmieć dramatycznie ale naprawdę nie potrafię już na niego patrzeć bez złości. Najgorzej że lubi robić to przy innych żeby mnie upokorzić.
+9
PracaAnonim113 dni temu
1 komentarz
Komentarze (1)
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Oolo2k77112 dni temu
Zrozumiałem, bo sam przeszedłem przez coś podobnego - taki szef to nie przywódca tylko mobber, a upokarzanie przy świadkach to już przejaw charakteru, nie tylko złego dnia, więc chyba słusznie myślisz o zmianach.
+18