+88
SzkołaAnonim349 dni temu
Kiedyś uciekłam z wycieczki szkolnej. Dosłownie. Byliśmy w jakimś muzeum, było nudno, a ja po prostu wyszłam bocznym wejściem i poszłam zwiedzać miasto sama. Miałam może 15 lat, telefon z mapami i 50 złotych kieszonkowego. To był najlepszy dzień całej klasy 2 liceum. Wróciłam na autobus jak gdyby nigdy nic. Nikt nie zauważył że mnie nie było przez 4 godziny co mówi dużo o tej wycieczce.
0 komentarzy